Legenda powraca?

Audi podczas paryskich targów motoryzacyjnych pokazało wersję koncepcyjną nowej odsłony modelu Quattro. Dla laików motoryzacyjnych fakt ten nie będzie miał większego znaczenia. Fani samochodów będą jednak wiedzieli, że wydarzenie to jest niezwykle ważne i może stanowić kamień milowy dla świata prędkości.

Pierwsze Audi Quattro zostało pokazane światu 3 marca 1980 roku podczas Targów Motoryzacyjnych w Genewie. Kanciaste nadwozie coupe kryło w sobie niezwykle zaawansowaną technologię, którą Niemcy połączyli z unikalnymi rozwiązaniami. Praktycznie wszyscy teoretycy historii motoryzacji podkreślą, że Quattro było pierwszym fabrycznym autem drogowym, które miało stały napęd na cztery koła i silnik wspomagany przez turbosprężarkę. Początkowe modele Audi wyposażane były w jednostkę o pojemności 2,2 litra. 5-cylindrowy agregat rozwijał moc 200 KM i zapewniał przyspieszenie do pierwszej setki w 7,1 sekundy. Mimo iż dzisiaj wartości takie nie robią wrażenia, przypominamy, że był to rok 1980. W tamtym czasie przyspieszenia takiego nie miały niektóre wyrafinowane auta sportowe.

Oczywiście klasyczne Quattro to nie tylko możliwości zapewniane klientom cywilnym. Przez jedenaście lat produkcji Audi z napędem na cztery koła zrobiło zawrotną karierę rajdową. Moce wersji rajdowych zaczynały się od 300-stu i potrafiły osiągnąć nawet 500 koni. Dzięki połączeniu mocy i ogromnej przyczepności Quattro zwyciężyło niezliczoną ilość wyścigów. Co więcej, to właśnie od niego zaczęła się moda na wyposażanie rajdówek w napęd na cztery koła.

Kiedy w 1991 roku zakończyła się produkcja modelu, każdy liczył na to, że Audi zdecyduje się na kontynuację legendy. Niestety ani pod koniec lat 90-tych, ani na początku nowego milenium tak się nie stało. Kontynuacja przyszła niespodziewanie dopiero w tym roku. Poprzez pokazanie koncepcyjnego Quattro, niemiecka marka chce uczcić trzydzieste urodziny modelu.

Na początek porozmawiajmy o wyglądzie. Po zdjęciach wyraźnie widać, że Audi nie zapomniało o duchu prawdziwego Quattro. Nowa konstrukcja jest niezwykle prosta. Praktycznie każdy kształt można odtworzyć przy pomocy linijki. Zachowana została także forma nadwozia. Po raz kolejny zatem auto stanie się coupe z potężną szybą wsteczną. Z wnętrza również uderza nowoczesna prostota. Producent zrezygnował z robiących wrażenie gadżetów, na rzecz sprawdzonych rozwiązań. Jeżeli dobrze się przyjrzeć elektronicznym zegarom, można w nich zauważyć podobieństwo do klasycznego Quattro. Ponieważ nowa wersja stylistyką silnie odnosi się do legendy, z pewnością nie zostanie potępiona przez fanów.

Pod maskę konceptu trafiła 5-cylindrowa jednostka o pojemności 2,5 litra. Dzięki turbinie jest ona w stanie wygenerować moc na poziomie 408 KM. Moment obrotowy kształtuje się w granicy 480 Nm. Oczywiście siła przenoszona jest na wszystkie, 20-calowe koła. Zanim wspomnimy o osiągach, musimy porozmawiać o masie auta. Audi chciało, aby konstrukcja była maksymalnie lekka. W związku z tym zastosowano dużo aluminium i włókna węglowego. Karbon można odnaleźć chociażby w konstrukcji dachu, czy spojlerów. Ponadto każdy z foteli waży jedyne 18 kg. Wszystkie te elementy sprawiają, że masa Quattro wynosi zaledwie 1300 kg. Podobną wagę i rozmiary ma chociażby Golf GTI. Różnica jest jednak taka, że hothatch od VW ma o połowę mniej mocy.

Lekka karoseria powoduje, że auto wystrzeli do pierwszej setki już w 3,9 sekundy. Dla porównania wystarczy dodać, że jedynie o 0,5 sekundy szybsze jest Ferrari 458 Italia. Koncept jest zatem piekielnie szybki i może zapewnić naprawdę skrajne emocje.

Kierowca Quattro nie będzie się musiał zbytnio przejmować utrzymaniem auta na asfalcie. Zadanie ułatwi czteronapęd oraz zaawansowane zawieszenie. Za pomocą komputera pokładowego można wybrać jedno, z pięciu ustawień. Ponadto pod środkowym pedałem ukrywa się klucz do niesamowitej siły hamowania. Każda z tarcz wykonana została w technologii ceramiczno-karbonowej i w efekcie auto można zatrzymać niemalże w miejscu.

Muszę przyznać, że Audi naprawdę się postarało. Niemieccy inżynierowie głęboko do szuflad schowali swój zmysł nudy i postanowili zaszaleć. Dzięki temu koncept Quattro jest nie tylko w stanie przypomnieć legendę, ale także ma szansę w godny sposób zająć jej miejsce. Pozostaje zatem tylko nadzieja, że auto wejdzie do produkcji seryjnej. Jeżeli tak się stanie, oczywiście nie spodziewajcie się, że będzie to tania wyścigówka. Włókno węglowe oraz zaawansowane rozwiązania mogą naprawdę wysoko wywindować cenę wersji produkcyjnej.

Tworzenie stron WWW - Kreator stron internetowych